niedziela, 2 października 2011

Jesiennie

Hmm....za oknem ostatnie promyki słoneczka, w sadzie jabłuszka, gruszki szykują się, żeby wskoczyć do koszyka, orzechy lecą z drzew. Te pierwsze to leżą już w skrzynkach i czekają na lepsze czasy - rewelacyjnie smakuje szarlotka zimową porą z gorącą herbatką. Te drugie już wskoczyły do słoików - na słodko, a może pokusić się i zrobić w ocie - zna ktoś dobry i sprawdzony przypis?

A orzeszki się suszą, w tym roku wyjątkowo ich dużo - będzie co wrzucić do musli i ciasteczek owsianych - mniam.
Dzisiaj na niebie kluczyły żurawie w kierunku - południe. Jak już odlatują to chyba całkiem jesiennie...

środa, 14 września 2011

Najlepszy z dotychczasowych !!!

Wracam po przerwie :) Trzeba nadrobić zaległości... Nazbierało się tego troszkę. Było urlopowanie, opalanie, słońce i woda... mmm........ Rozmarzyłam się. Nawet na pichcenie znalazł się czas. Średnio raz na tydzień powstawało coś nowego :), z braku aparatu pod ręką nie mogłam uwiecznić moich nowości. Za to miałam dużo czasu na podszkolenie się w pieczeniu chlebka :) Budującego SMS'a dostałam dzisiaj od Mamy:"Dzisiejszy chleb jest najlepszy z dotychczasowych", to mówi samo za siebie :)
Własnej piekarni na razie nie zamierzam otwierać, ale może, jak dojdę do perfekcji to kto wie. Może trzeba będzie się przebranżowić :)

piątek, 24 czerwca 2011

Muffinki z borówkami, aby na pewno?

Dłuuugiii weekendd, chwila wolnego więc można coś upiec :)

Od dłuższego czasu chodzą za mną muffinki :) W nie jednej mojej książce kucharskiej są przepisy, ale jakoś do tej pory nie było czasu na ich wypróbowanie :) Teraz czasu pod dostatkiem, więc zaczynam... Co prawda w przepisie były borówki, a ze składników dostępnych pod ręką miałam rodzynki więc powstały muffinki z rodzynkami. Wyglądają przepysznie, a jeszcze jak smakują mmmmm....