piątek, 17 marca 2017

Różowo miętowo ślubnie

Żeby za dużo włóczek się nie pojawiało, to taki mały przerywnik kartkowy. Kartka z życzeniami na ślub. Nie mogłam się zdecydować na kolorki, a Inwestor zdał się na mnie.
Nawiązując do zaproszeń, które były w podobnej tonacji, zieloności i różów, naszło mnie na takie połączenie mięty z różem.
Kartka w środku miała miejsce na życzenia oraz kieszonkę wg życzenia Zamawiającego
  
A Młodej Parze życzymy wszystkiego co najlepsze na Nowej Wspólnej Drodze

piątek, 10 marca 2017

Mama z córką :)


Moja Mama wiem, że od czasu do czasu, poczytuje Bloga. Mama też dzierga!!! i to po Niej mam zacięcie i nie tylko do dziergania, ale ogólnie do robótek ręcznych. Chociaż sama twierdzi, że mam więcej cierpliwości :)
Ostatnimi czasy, kiedy pojawiła się Z. Mama dzierga dla Niej.
Na razie Młoda ma sukienko-kamizelkę, ale na jesień będzie jak znalazł:) Jest z szarej wełenki szetlandzkiej, milusie i cieplutkie, kolorowym dodatkiem są łączniki na warkoczykach.
Na razie na Młodej modelce wygląda jak tunika, ale nosi chętnie i jest ciepły, i na dłużej starczy ;)
 Powstał jeszcze czerwony sweterek z misiem :) po prostu cudo
  
Żeby nie było, że tylko Młoda ma udziergi to Mama nosi szyjogrzeje:

Światło kiepskie, ale są w kolorze musztardowym:

 
i niebieskim:

piątek, 3 marca 2017

Drugie życie kamizelki

Moja Mama, już jakiś czas temu (o ile jeszcze pamiętam to czasy licealne/studenckie) wydziergała mi kamizelkę z golfem. Kolory praktyczny czarny z dwoma szarymi paskami. Golf specjalnie na moje życzenie nie był zszywany. Była to swego czasu ozdoba. Po nastu latach zmieniłam zdanie i pasowało coś w tej kamizelce zmienić. Naszło mnie na połączenie golfu, oczywiście nie na czarno, bo nie dobiorę już włóczki. Ale właśnie w tym kontrastowym szarym kolorze, będzie pasować do pasów na "body" prawie identyczny kolor choć skład o wiele lepszy. Szary klin robiło się całkiem przyjemnie no i nowe doświadczenie zdobyte
Przed zmianami:
Po zmianach:
W oryginale prezentuje się lepiej niż na modelu, zawijas powstał celowo i ładnie się układa.

A moi Rodzice mieli takiego oto gościa:

Młody i szalony Brylant.